Ergonomia w pracy i domu

Ergonomia to wiedza o tym, jak powinno być optymalnie zorganizowane środowisko w pracy i domu, aby było najpełniej przystosowane do psychofizycznych możliwości człowieka i w jak najmniejszym stopniu wpływało na pogorszenie jego zdrowia.
Długi okres pracy (wielogodzinny, kilkumiesięczny, kilkuletni) z komputerem wraz z niekorzystnymi czynnikami może powodować dolegliwości bólowe. Długotrwałe unieruchomienie organizmu obciąża kręgosłup i mięśnie pleców, a także powoduje spowolnienie procesów fizjologicznych. Praca rutynowa jest bardzo często monotonna i w dłuższym okresie powoduje znużenie i zmniejszenie zaangażowania w poprawne jej wykonywanie (obniżenie napięcia mięśniowego). Z kolei praca intensywna jest często wykonywana pod presją czasu. To skutkuje stresem, zmęczeniem, bólami głowy i frustracjami (wzmożone napięcie mięśniowe). Zarówno zmniejszony jak i wzmożony tonus mięśniowy będzie przynosił nam dolegliwości bólowe nie tylko kręgosłupa ale również barków, dłoni, nóg oraz bóle głowy. Problemy również mogą dotyczyć krążenia szczególnie w kończynach dolnych.

Pozycja jaką przybieramy podczas pracy przy komputerze powinna być możliwie swobodna i naturalna. Stopy płasko oparte na podłodze, plecy proste, pewnie oparte na oparciu krzesła, przedramiona wsparte na podłokietnikach, nadgarstki oparte na pulpicie, głowa trzymana prosto. Dla utrzymania takiej postawy kluczowe jest odpowiednie dopasowanie mebli. Każdy zdaje sobie sprawę z tego, że nie wszystko w pracy można zmienić tak aby zachowane były wszelkie normy dotyczące ergonomii pracy, ale w naszym interesie leży maksymalne zorganizowanie sobie miejsca pracy maksymalnie zbliżonego do ideału. Podstawą jest monitor komputera ustawiony przed nami, a nie po bocznej stronie biurka. Kolejną sprawą jest dopasowanie krzesła i prawidłowe korzystanie z niego. Nawet najbardziej ergonomiczne i dopasowane krzesło nic nam nie da jeżeli będziemy opierali się o krzesło siedząc w połowie siedziska. Biodra muszą być maksymalnie wsunięte do końca, a plecy oparte. Jeżeli krzesło posiada uwypuklenie podpierające odcinek lędźwiowy to bardzo dobrze; jeżeli nie to można sobie dokupić wałek lędźwiowy i zamocować na każdym krześle biurowym jak i fotelu samochodowym.

Zwróćmy teraz uwagę na podłokietniki. Mało ludzi wie, że niektóre są regulowane, a jeszcze mniej osób z nich korzysta. Jeżeli już odczuwasz dolegliwości bólowe w okolicach karku/szyi/barków to koniecznie zwróć na nie uwagę. Jeżeli Twoje łokcie wiszą w powietrzu to cała praca utrzymania ciężaru kończyny spoczywa na mięśniach biegnących od okolicy szyi do barków. To tu rozgrywa się 8-10-12 godzinny dramat utrzymania Twoich rąk, więc nic dziwnego, że może boleć!

Trochę wiedzy z ergonomii w domu też powinno się nam przydać. Nasi Pacjenci zgłaszają ból odcinka lędźwiowego przy wykonywaniu prostych zadań domowych bez których obejść się nie można (zmywanie, prasowanie, odkurzanie). Na rozwiązanie tych problemów jest bardzo prosty środek – trzeba dobrze wykorzystać sprzęt którym wykonujemy zadanie domowe. Jeżeli ból pojawia się przy zmywaniu naczyń gdzie jesteśmy pochyleni nad zlewem z prostymi kolanami to otwórzmy szafkę którą mamy pod zlewem i postawmy tam nogę (raz jedną raz drugą). Zmiana ustawienia miednicy gwarantuje nam zmianę w ustawieniu samego kręgosłupa i zniwelowanie dolegliwości bólowych.

Nic nie usprawiedliwia mycia głowy nad wanną!!! Zgięcie kręgosłupa, proste kolana, długa dźwignia to idealne warunki do tego aby uszkodzić dysk (krążek międzykręgowy).

Prasowanie lub inne prace domowe przy blacie też mogą nastręczać nam kłopotów z bólem odcinka lędźwiowego. Rozwiązaniem problemu jest podstawienie pod jedną nogę stołka, krzesła na którym oprzemy kolano, a nawet dwie encyklopedie ułożone na podłodze pod stopą rozwiążą znacząco kłopot. Diabeł tkwi w szczegółach, a zmiana ustawienia miednicy jest kluczem do rozwiązana wielu problemów z odcinkiem lędźwiowym.

Kolejną bolączką spędzającą sen z powiek może być odkurzanie. Tu też mamy bardzo proste rozwiązanie problemu. Większość z nas pochyla się do przodu i odkurza 1,5m przed sobą. Pytanie: po co? Rura odkurzacza jest na tyle długa, że od ręki sięga do ziemi więc wykorzystajmy to. Zamiast pochylać się do przodu ugnijmy lekko kolana i odkurzajmy podłogę przy swoich stopach, a nie 1,5m przed sobą.

Na koniec zostawiliśmy najprostszą i najlogiczniejszą sprawę, a mianowicie podnoszenie ciężaru z podłogi. Tak dla przypomnienia nic nie robimy na prostych kolanach tylko na ugiętych.